• Wpisów:32
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:37
  • Licznik odwiedzin:2 350 / 1990 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć chudzinki!
Długo się zabierałam do tego, by tu wrócić. To daje motywacje. Może w końcu się na to zebrałam dzięki pogodzie za oknem
Poprawiacie coś jeszcze czy już macie spokój? Mnie jeszcze niemiecki został.

Więc mój dzisiejszy bilans:
Ś: pół bułki z zapiekanym serem
ŚII: nie było, chyba, że liczyć kaktusa (lody)
O: makaron tagiatelle z pomidorami i kurczakiem i bułka z serem zapiekanym
P: nic
K: dwie kromki chleba z siemieniem lnianym, serkiem wiejskim, szczypiorkiem i sałatą

trening: pogromca celulitu Ewy Chodakowskiej.

a teraz poinspirujmy się troszkę
buźka
 

 
Siemaneczko
Na początek zapraszam, pojawił się nowy post:
www.faashi0nist.blogspot.com

Wczoraj nic nie napisałam, bo przyjaciółka u mnie nocowała, no więc tak głupio by było Oczywiście z nocowaniem łączy się też jedzenie.
Wczoraj:
Ś: bułka z pestkami z dyni i wędliną z kurczaka i szczypiorkiem, kawałek góralka
ŚII: nic
O: wafle ryżowe
P: nic
K: dwa naleśniki, z dżemem, z czekoladą, kawałek szarlotki z lodami, dwie kromki chleba tostowego.

Nie ma to jak ostatni posiłek największy, ale spoko, było dwie godziny przed snem

Dziś:
Ś: naleśnik z dżemem i czekoladą, kromka chleba tostowego, smoothie z owoców leśnych i chwilkę później kawa ( inaczej to bym spała cały dzień )
ŚII: nic
O: lasagne
P: troszkę lodów waniliowych, malutki kawałek szarlotki,
K: 3 sucharki

Mam nadzieję, że już dziś po nic nie sięgnę.
Jeśli chodzi o ćwiczenia, to wczoraj miałam godzinny trening taneczny, później festiwal, a wieczorem/ w nocy praktycznie ciągle tańczyłyśmy na Xboxie
Dzisiaj za to pierwsze co jak A. poszła to zabrałam się za ćwiczenia z Ewą- turbo

Mimo wszystko mam dobry humor, zaczęłam dziś w końcu powtarzać do egzaminu. Mam nadzieję, że motywacja będzie taka, jak jest
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
W końcu koniec tego tygodnia. Przeżyłam ten cały stres, przygotowania. Teraz z uśmiechem na twarzy mogę powiedzieć, że jest satysfakcja.
Po bierzmowaniu. Cześć, Emilia jestem

Jak z bilansem? Trochę zaszalałam z ciastem, no ale żyję, ćwiczyłam

Ś: jajecznica z jednego jajka, kromka pieczonego chleba tostowego (bez masła)- 170 kcal
ŚII: jogobella mała truskawkowa- 143 kcal
O: kasza jęczmienna i kapusta kiszona- 180 kcal
Plus dwa duże kawałki szarlotki, troszkę lodów waniliowych i ze trzy czekoladki (bombonierkowe)
493 kcal bez słodkiego. Prawdę mówiąc, boję się liczyć ile wyszło, więc odpuszczam
A co do mojego wyzwania... Nie będę się go konkretnie trzymać. Koleżanka mi dziś uświadomiła, że jest to przesada przy ćwiczeniach Ewy. Ma rację. Nie chcę przedobrzyć. Umiem się kontrolować, więc będzie dobrze. Dzisiaj od razu, jak goście wyszli, odpaliłam laptopa i zabrałam się za killera.

Trzymajcie kciuki za jutro. Festiwal taneczny w Sosnowcu !

miśka
 

 
Błagam! Niech ten tydzień już się skończy. Same sprawdziany, mało wytchnienia. Na nic nie starcza czasu. Jeszcze jutro bierzmowanie, w sobotę pokaz. Chyba dopiero w niedzielę uda mi się odpocząć. No chyba, że znów coś wyskoczy.

Po wczorajszym treningu cholernie bolą mnie plecy i nogi, więc gdy dziś zabrałam się za ćwiczenia z Cassie, odpadłam po 12 minutach. Nie jestem zadowolona, ale też bez przesady. Czasem dzień odpoczynku się przyda. Nie zawaliłam, prawda?
Ale jeśli chodzi o bilans, to jest ok
Ś: tost z serem i szczypiorkiem (dwa trójkąciki) - 200 kcal
ŚII: mała jogobella pieczone jabłko- 157 kcal
O: gulasz z kaszą jęczmienną i kapustą kiszoną- ok. 360 kcal
P: ciasteczko owsiane z rodzynkami- 60 kcal
K: szklanka mleka z miodem- 130 kcal
877/1000 kcal

Ta dam

Na dziś tyle, ale zapraszam tradycyjnie na bloga modowego, na którego właśnie szykuję nowy post
www.faashi0nist.blogspot.com

miśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kolejny spełniony dzień. Dopiero połowa tygodnia mija, a, prawdę mówiąc, ja już mam dość. Wracam późno do domu, długo ślęczę przy książkach. Najgorszy okres jeśli chodzi o różne klasówki, a mój rocznik jeszcze dodatkowo przypierają, bo przed egzaminami i trzeba się spieszyć z materiałem. Moim jedynym pocieszeniem jest słoneczko, które pięknie świeci, poprawia nastrój, humor i przyjemnie przygrzewa po wyjściu ze szkoły. Tego teraz trzeba
Czas na dzisiejszy bilans:

Ś: połówka pełnoziarnistej ciemnej bułki z pastą z serka wiejskiego, tuńczyka i szczypiorka- 180 kcal
ŚII: kilka jagód goji- ok. 40 kcal
O: żurek z jajkiem i kiełbasą- 160 kcal, kasza gryczana z suszonymi pomidorami i cebulką- ok. 200 kcal, kromka ciemnego chleba- 60 kcal
P: nic
K: małe jabłko, kawałek pomarańczy- ok. 110 kcal
750/ 900 kcal
Dziś pierwszy raz wypróbowałam trening z gwiazdami od Ewy i powiem wam, że myślę, że będą zakwasy. Szok trening jest naprawdę szok, a pierwszy i ostatni to dokładne ćwiczenia, po których na pewno też się zobaczy efekty. Polecam

Nie mam dziś czasu na rozpisywanie się, bo muszę wracać do książek i może jak znajdę czas to obejrzę najnowsze odcinki Pretty Little Liars i Pamiętników Carrie. Ale to tylko może....

Tylko jeszcze Was zaproszę na mojego bloga
www.faashi0nist.blogspot.com
a jeśli macie jakieś pytania to tutaj:
www.ask.fm/letmefindu

miśka
  • awatar fightforit: @gość: nie mam pojęcia niestety :c znalazłam na weheart :)
  • awatar fatismyenemy: ładnie ci poszło, i ładne inspiracje ;*
  • awatar Gość: Może ktoś wie, gdzie można kupić takie majtki do stroju jak te na 6 zdjęciu? Chodzi mi o sam fason, czyli tą gumkę z tyłu, czy cokolwiek to jest ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ś: kromka pełnoziarnistego chleba z pastą z serka wiejskiego, tuńczyka i szczypiorka- ok. 150 kcal
O: gulasz plus kapusta kiszona - 250 kcal
P: kawałek grejpfruta- ok. 12 kcal
K: kromka chleba z polędwicą z łososia i papryką- 170 kcal
582/800 kcal
Wow, nawet nie wiecie jaka to satysfakcja. W sumie dzień miałam bardzo zalatany, więc nawet nie miało kiedy mnie co kusić. Jutro szykuje się porządniejsze jedzenie, ale myślę, że w 900 kcal się zmieszczę.
Co do ćwiczeń dzisiaj, to tylko godzina tańca. Nic więcej nie zdążyłam.
Trzymajcie kciuki za jutrzejszy dzień! Mówię tu zarówno o diecie, jak i o szkole

miśka

ZAPRASZAM: www.faashi0nist.blogspot.com
 

 
Hej!
na początek chcę Was zaprosić na mojego bloga modowego, do którego zdecydowałam się wrócić:
www.faashi0nist.blogspot.com
Pierwszy dzień nowego wyzwania jak najbardziej spełniony. Wróciła kontrola i cieszę się bardzo


Ś: jedna kromka pełnoziarnistego chleba z serkiem czosnkowym i szczypiorkiem - 160 kcal
ŚII: kilka jagód goji- 30 kcal
O: trzy pierogi ruskie - 300 kcal
P: nic
K: serek wiejski, kilka jagód goji- 220 kcal
Jagody zjadłam już po ćwiczeniach, ponieważ przyspieszają przemianę materii
710/900 kcal
mogę się mylić tak ok. 20 kcal
Na dziś wyznaczyłam sobie trening turbo od Ewy Chodakowskiej.
Jak najbardziej pozytywny dzień, słoneczko wyszło, egzamin do bierzmowania zdany. Wszystko pięknie

miśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, cześć, cześć!
Te dwa dni potraktowałam sobie jako przerwę od diety, choć nie obyło się dzisiaj bez Killera, ponieważ gryzły mnie mimo wszystko wyrzuty sumienia. To tylko pokazuje jaki piękny wpływ na moją psychikę mają te ćwiczenia! Od jutra zaczynam nową misję! Wiem, nie raz mówiłam, że kalorie to nie wszystko, pamiętacie? Jednak nie można też przesadzić. Znalazłam więc "wyzwanie z kaloriami". Będę miała określone ile kalorii mogę spożyć każdego dnia przez 30 dni. Czy mi się uda? Zobaczymy, trzymajcie kciuki Ważne, by się starać. Dzisiaj podjadałam do obiadu, ale później powiedziałam sobie: "NIE". Nie kończę z podjadaniem od jutra, tylko od tego momentu. Jeśli będę odczuwać głód między posiłkami (a jak wiemy nie należy się głodzić), sięgnę po owoc, sucharka, wafla ryżowego. Coś zdrowego. Nie po czekoladę, czy ciastko.
Mam w planach odstawienie słodyczy. Jedyne na co sobie chcę pozwolić to ciasta. Nie wiem, czy mi wyjdzie, ale ja mówi moje nowe tło: "Spraw, by byli zazdrośni o Twoje ciało".
Myślałam też o przyporządkowaniu treningów do każdego dnia.
Damy radę dziewczyny? Kto się pisze? Razem będzie raźniej
jakiekolwiek pytania kierujcie w komentarzach, bądź tutaj:
www.ask.fm/letmefindu

miśka
 

 
Nie było najlepiej. Ale żyję i nie czuję się z tym źle. Ważne, że ćwiczyłam.

Ś: dwie kanapki ciemnego pełnoziarnistego chleba z szynką z kurczaka i pomidorem
ŚII: pół kiwi, dwa gryzy ciemnej bułki z twarożkiem, jedno ciasteczko Biscolata
O: 2 pierogi ruskie
P: pieróg, cztery kawałki ciasteczkowej czekolady
K: pieróg
No i zamierzam zjeść dziś jeszcze szarlotkę z lodami. Nie mam zamiaru jej sobie odmawiać. Nie praktykuję ostatniego posiłku przed 18 i tym podobnych rzeczy. Tylko ostatni posiłek 2 godziny przed snem. Tak, żeby wszystko się spokojnie przetrawiło.
Co do ćwiczeń. Nie miałam internetu, więc włączyłam sobie płytę i ćwiczyłam przez 1 piosenek. Rozciąganie się, troszkę cardio. Jest dobrze
Szykuję się na jutrzejszy 3-godzinny trening taneczny. Wpis pojawi się późno, ponieważ wieczorem idę do kina lub dodam w niedzielę z dwóch dni

Obiecane zdjęcie moich nóg. Nie są śliczne, jak to mi jedna z Was napisała w komentarzu, są po prostu lepsze Niestety nie mam żadnego zdjęcia z przed 25 dni, żeby porównać.



Mam dla Was też zdjęcie jabłek z cynamonem w trakcie zasmażania


Już nie mogę się doczekać, aż tego spróbuję Jeśli chcecie mogę w kolejnym wpisie dodać przepis

D25: *25dniowe wyzwanie* 10 faktów o mnie oraz moja aktualna waga. Wagi nie podam, ponieważ to jeszcze nie dzień ważenia się i uważam, że to nie ma sensu, ponieważ mięśnie też ważą. Chudnę w centymetrach, nie kilogramach. A co do 10 faktów:

1. nie potrafiłabym zrezygnować z tańca, tańczę od dziecka.
2. często miewam momenty załamania i jestem bliska poddania się.
3. nikogo pochopnie nie nazywam przyjacielem, ale staję się utrzymywać dobre relacje z każdym.
4. raczej nie potrafię pierwsza zagadać do nowej osoby.
5. mam bardzo dobre relacje z mamą.
6. wolę piec, niż gotować, ale jednak zamierzam zabrać się też za to drugie.
7. nie lubię sprzątać.
8. chciałabym nic nie robić, a zarabiać.
9. mam fioła na punkcie mody, zakupów.
10. po skończeniu szkoły chcę wyjechać.

To już ostatni dzień wyzwania! Od poniedziałku jadę z nowym

więcej pytań:
www.ask.fm/letmefindu

miśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć!
Dzisiaj taki bardzo leniwy dzień. Do trzeciej lekcji chodziłam spięta z obawą, że na geografii zostanę spytana, ale w sumie zrobiła tylko kartkówkę z województw, to pięć będzie
Drugi dzień rekolekcji, drugi dzień bredni. Nie wiem, skąd tacy ludzie się biorą...
Jedząc dziś obiad, zorientowałam się, że bardzo mało dziś zjadłam, ale musiałam od razu uciekać po obiedzie na angielski, więc do rąk trafiło mi się coś dopiero po powrocie.

Ś: kanapka pełnoziarnistego chleba z serkiem topionym i szynką z kurczaka
ŚII: nic, chyba że wziąć pod uwagę plasterek kiwi, który mi koleżanka wcisnęła
O: kawałek pieczeni, dwie łyżki ryżu, ćwikła z chrzanem
P: nic
K: drożdżówka z makiem, dwa żelki

Ćwiczenia:






Niedość, że uwielbiam ją i jej ćwiczenia, to jeszcze jako podkład leci One Direction


D24: *25dniowe wyzwanie* Moja definicja piękna. Chyba nie mam takowej, ale jeśli bym się musiała wypowiedzieć, to myślę, że...zadbana cera, ładne zadbane włosy...Jeśli chodzi o piękno, to nie ma różnicy sylwetka (sama mam bardzo dobrą otyłą koleżankę, która jest bardzo ładna). Poza tym na piękno składa się też wnętrze człowieka.

Dopiero przed chwilką przeczytałam komentarz z prośbą o wstawienie zdjęć nóg. Wstawię jutro

miśka
 

 
Pierwszy raz spojrzałam do lustra z uśmiechem. Spojrzałam na nogi i się uśmiechnęłam. Nie dlatego, że są już idealne. Dlatego, że widzę zmianę. Sporą. Wreszcie!
Co raz bardziej lubię wysiłek. Myślę o zapisaniu się na aerobik. Nie wiem czy wodny, czy zwykły. Za zwykły mniej zapłacę, bo prowadzi to moja instruktorka taneczna. Jakiś rabacik by był
Ale póki co za dużo wydatków się szykuje. Składki na tańce, wycieczki, rodzice będą wakacje załatwiać. Z tego powodu nie lubię wiosennego okresu. Wygrać w lotto...Jak usłyszałam o kolesiu, który zgarnął 30 milionów...30 milionów! Przecież on do końca życia pracować nie musi. Mieć takie szczęście...Wygrałam chyba dwa razy w życiu. Raz jak byłam malutka wzięłam udział w jakimś konkursie, gdzie trzeba było odpowiedzieć z jakich składników jest zrobiona nutella. Co to dla mnie! Zgarnęłam czapkę, smycz z logo nutelli i samą OGROMNĄ NUTELLĘ! Ach...A drugi raz to był jakiś konkurs w Bravo. Wygrałam dwie składanki, których nawet nie otworzyłam do tej pory i T-shirt z napisem: "Stop przemocy"
Ale żeby wygrać jakieś vansy, conversy, bluzę? Marzę o tym...

Ok, czas przejść do bilansu.

Ś: ciemna bułka z truskawkowym dżemem
ŚII: ciasteczka Belvita z orzechami
O: hamburger (tłumaczę się), ale domowy, made by my dad, więc zdrowy: zwykła buła, kurczak, sałata, pomidor, ogórek, niewielka ilość sosu z jogurtu naturalnego
P: (po ćwiczeniach) kawałek karpatki
Ćwiczenia:
2 rundy Killera Chodakowskiej +


Lubię ćwiczenia od niej. Są powolne i dokładne. Zdecydowanie polecam

To co jeszcze mi na dziś zostaje? Chyba zaraz przysiądę nad geografią i czekam na tłumaczenie nowego odcinku Pretty Little Liars
Trzymajcie kciuki jutro za mnie na geografii! Lepiej, żeby nie zapytała, a jeśli już zapyta, to niech to będzie 5

D23: *25dniowe wyzwanie* Czy uważasz, że media wywierają presję na to, by być chudym? Tak. Może nie zawsze, ale generalnie bardzo często w mediach oglądamy idealne, czasem zbyt, kobiety/dziewczyny. Wzorujemy się na nich, stajemy się zakompleksione.

Wow, już tak blisko końca tego wyzwania. Pamiętam, jak dopiero zaczynałam
Ale po tym zaczynam z kolejnym

miśka
  • awatar I Wanna Be Skinny ♥: Dodasz może zdjęcie nóżek skoro takie śliczne ? :) Świetny bilans. Brawa za to, że wytrzymałaś ! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj wszystko działo się tak szybko, a ja ciągle byłam głodna. Na szczęście po podliczeniu kalorii wyszło ok 1200, co jest ok, choć mogłoby być lepiej

Ś: płatki kukurydziane z mlekiem
ŚII: kubuś malinowy
O: troszkę zupy jarzynowej, dwie grahamki razowe, szklanka mleka, dwa cienkie kawałki babki piaskowej
P: bułka grahamka z łososiem, kawałek chałwy waniliowej
Nie wiem, czy wiecie, ale chałwa przyspiesza przemianę materii, spalanie kalorii
Po podwieczorku udałam się na trening taneczny, półtora godzinny.
Generalnie mimo wszystko pozytywny dzień i jestem zadowolona Jak u Was?

D22: *25dniowe wyzwanie* Twoja ulubona dieta. Hm, zdrowo jeść, więcej się ruszać

miśka

CZEKAM NA PYTANIA
www.ask.fm/letmefindu
  • awatar I Wanna Be Skinny ♥: Jaka szkoda, że nienawidzę chałwy T.T Zazdroszczę tańca! Zdrowy i ładny bilans. Tak trzymaj :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć!
Nie wiem, czy już Wam o tym wspominałam. Chyba nie...
Tak więc kto z Was ćwiczy? Myślę, że większość. Złota zasada:
JEDZCIE PO ĆWICZENIACH!
Wybijcie sobie z głowy to, że tego nie należy robić. Jeść, jeść, jeść i jeszcze raz jeść! Najlepsze są kasze, ryże, masło orzechowe, orzechy. To wszystko przyspiesza przemianę materii, co za tym idzie- spalamy szybciej kalorie.
Przez pierwsze ok. 20 minut spalamy węglowodany, następnie tłuszcze, potem cała reszta.
Wystarczy, że po ćwiczeniach sięgniecie po dwie kostki czekolady, ale nie przyzwyczajajcie organizmu do jednej rzeczy, urozmaicajcie to

Czas na bilans:
Ś: ciemna bułka z serkiem topionym, sałatą, pomidorem i rzeżuchą
ŚII: jabłko, jedno ciasteczko Biscolatta, kawałek babki piaskowej z kakao i makiem
O: kawałek pieczeni, dwie łyżki ziemniaków, biała kapusta
P: kawałek babki
Po ćwiczeniach: dwa kawałki czekolady z toffi i orzechami laskowymi
Ćwiczenia: Turbo Chodakowskiej
Uwielbiam ten stan, gdy po ćwiczeniach czuję satysfakcję, motywację i wszystko co najlepsze

Zaczęła się szkoła. Myślałam, że dziś oszaleję, ale jakoś dałam radę. Teraz byle do świąt. Wytrzymamy

D21: *25dniowe wyzwanie* Jaki nosisz rozmiar ubrań? Ugh, to zależy jak dobrze wiemy wszystkie od marki. Ale jest to między 34-40

miśka
  • awatar I Wanna Be Skinny ♥: Ja słyszałam, że trzeba zjeść (chociaż troszkę) jakieś pół godziny po ćwiczeniach, gdy organizm już się uspokoi po wysiłku...
  • awatar fightforit: @fatismyenemy: tak mówi sama Chodakowska :)
  • awatar fatismyenemy: jeść po ćwiczeniach? :o tego jeszcze nie słyszałam. w życiu. nic bym nie przełknęła .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No to co? To od jutra bierzemy się za siebie ostro. Wracam do szkoły, nie ma obijania się w domu. Ciężka praca czeka. Za równo z dietą, ćwiczeniami, jak i z nauką. Mam nadzieję, że będziecie mnie w tym wszystkim wspierać!

Kolejny dzień ze złym samopoczuciem. Myślę, że to przez okres. Nienawidzę tego, ale na szczęście już się kończy i niech wszystko wróci do normy, bo tym razem nawet ćwiczenia nie pomogły.

Ś: dwie kanapki z szynką, serem, pomidorem, sałatą, jajkiem
ŚII: dwa kawałki ciasta drożdżowego z wiśniami, trochę paluszków
O: 2 kawałki pizzy z mozarellą, pieczarkami, papryką
P: dwa kawałki babki piaskowej z kakao i makiem
połowa killera

Po pierwsze nie poćwiczyłam całego przez samopoczucie, ale też odczułam coś jak...nudę. Postanowiłam, że nie będę się na tym tylko opierać. Nie dość, że mój organizm się przyzwyczai, to i ja nie będę czuła tej satysfakcji. Zacznę biegać, tylko niech śnieg stopnieje całkowicie. Na basen może zacznę chodzić, ale jak będę miała z kim, bo sama nie chcę. No i wracam do tańca razem z powrotem do szkoły. Będę też szukać różnych filmików w internecie. Dam radę? Dam! Tak jak wy wszystkie
Zamierzam też poszukać ciekawych przepisów.

No nic, idę się spakować i zdecydować w co się jutro ubiorę. Mój odwieczny problem

*25dniowe wyzwanie*
D20: Odchudzasz się pierwszy raz? Nie, drugi.

miśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kto ogląda X factor? Kocham Kubę!
Tak dzisiaj na szybko piszę. Nie mam dziś jakoś weny do pisania, ale nie zaniedbam bloga. Więc zaczynamy od wczorajszego bilansu. Znowu ciężko, bo prawie cały dzień w drodze.
Ś: 3 kanapki z szynką z kurczaka, pomidorem i ogórkiem
ŚII: jabłko, pół drożdżówki z jabłkiem
O: nic
K: zupa pomidorowa, trochę sałatki z kurczakiem
3 godziny w Tatralandii

Dzisiaj:
Ś: dwie kromki z szynką i jajkiem
ŚII: grahamka razowa, dwie kostki czekolady z orzechami laskowymi, troszkę słonecznika
O: dwa kawałki pizzy z brokułami
P: dwa kawałki babki piaskowej z makiem
zero ruchu, bo mam jakiś kiepski dzień, ale zdarza się.


Przepraszam za taki marny wpis

*25dniowe wyzwanie*
D18: czego nie możesz sobie odmówić z jedzenia? hm, chyba nie makonkretnej rzeczy. Jeśli chcę, to mogę wszystko.
D19: kiedy ostatnio jadłaś fast food?nie wiem jak wy, ale pizzy za fast food nie uważam, więc było to 25.01 i był to kebab
miśka
  • awatar fatismyenemy: za późno wzięłam się za ćwiczenia i nie oglądałam, ale jutro pewnie będzie powtórka :D bilans ładny, dobrze ci idzie, dodaję do obserwowanych ;)
  • awatar mincestbelle♥: ja oglądam i kocham cała 3♥
  • awatar Determinazione: nie, nie oglądam ;d bilanse ładne ;) trzymaj tak dalej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
O matko, hej! Wczoraj starałam się coś dodać, ale nie wyszło. Tak, mam tu internet!
I...tak, zawaliłam dietę przez te dwa dni. Ale powiedziałam sobie: "Skoro mam dobry humor, to nie będę sobie odmawiać przyjemności" Mówi się trudno. Jutro pewnie też jeszcze poszaleję, ale od soboty wracam Myślę, że dzięki powrotowi do szkoły będzie mi mimo wszystko łatwiej
20.02
Ś I i II ( ciężko określić, bo jadłam w drodze ): dwa croaissanty, ciemna bułka z nutellą, kabanos
O: ser zapiekany w panierce (mniam), trochę frytek, surówka z pora
K: croaissant
Plus jakieś paluszki, lizak,

21.02:
Ś: 3 kromki (jedna z marmoladą jagodową, dwie z szynką z kurczaka, pomidorem i ogórkiem)
ŚII: nic
O: smażony pstrąg, surówka z buraków, tarta marchewka
P: szarlotka na ciepło, 4 plasterki jabłka, łyżka lodów waniliowych
That's all
Poza tym wczoraj jeździłam na nartach 2 godziny, a dziś- 5!
W dodatku się Wam pochwalę- dziś był mój pierwszy dzień na snowboardzie i kolana wołają o pomoc! Ale żyję
Wieczorkiem wybraliśmy się na spacer i tata dał radę wrzucić mnie 3 razy w zaspy. A śniegu tu nie mało, więc byłam cała zakopana! Wszystko teraz wisi na kaloryferze

No tak czy inaczej, jakie plany na jutro? Po śniadaniu wyjeżdżamy i zahaczamy gdzieś po drodze o jakiś wyciąg i basen/aquapark.
Przy okazji jestem zadowolona, bo dziś w końcu zaczął mi się okres! Reakcja moich rodziców była najlepsza:
"NIE BĘDZIEMY DZIADKAMI" *piąteczka*
No ale faktycznie martwiłam się, że to przez dietę, ale na szczęście nie
Ok, jeszcze tylko *25dniowe wyzwanie*:
D16: Kiedy zaczęłaś się odchudzać? Pierwszy raz jakoś rok temu w marcu.
D17: Czy kiedykolwiek miałaś zaburzenia żywieniowe? Nie, nigdy


miśka












 

 
No cześć!

Dzisiaj część dnia spędziłam przy netbooku na uzupełnianiu iPoda. Jutro wyjeżdżam na 3 dni w Bieszczady. Narty, narty, narty! Jedyny minus? Muszę wstać o 4, 5 rano. Czeka mnie z 6 godzin drogi, a chcemy jeszcze jutro pójść na stok

Dzisiejszy bilans? Nie taki zły. Może dlatego, że byłam ciągle zajęta i nie miałam czasu jeść

Ś: duuużo płatków jogurtowych fitness z mlekiem ( ok. 300 kcal)
ŚII: dwa ciasteczka owsiane ( ok.200 kcal)
O: pół devolay'a, kasza jaglana, sałatka 'colesław' (ok. 300 kcal)
P: jedna grahamka razowa (50,8 kcal)
K: jedno ciasteczko owsiane (ok.100 kcal)
Razem: ok. 950,8 kcal
Ćwiczenia: Skalpel z Ewą Chodakowską oraz cardio:

Miły, wesoły dzień. Wysłałam list do Tajlandii, a teraz znajdę czas, żeby jeszcze poczytać

Najważniejsze rzeczy przed wyjazdem


Wyciągnęłam dziś moje wszystkie lakiery, ale ostatecznie stwierdziłam, że malowanie ich na narty jest idiotyczne.

No i... zima wróciła. Niech sobie będzie, ale od marca proszę o wiosnę.


D15: *25dniowe wyzwanie* Jesteś wegetarianką? Nie i mimo wszystko nie mam zamiaru na to przechodzić, choć podziwiam takich ludzi

Jeśli nie będę mieć internetu, co jest bardzo możliwe, posty zaległe pojawią się dopiero w sobotę.

miśka
  • awatar emilietta.: noooogi :O kiedy ja będę miała takie :P udanego wyjazdu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
(z gory przepraszam za brak polskich znakow)

Dzis jadlam normalnie. To z powodu miesiaczki, ktora spoznia mi sie tydzien. Niby nie wiele, ale jestem na tym punkcie przewrazliwiona. Moze wcale nie musze miec powodu do obaw, ale z drugiej strony moze to byc powod intensywnych cwiczen i ograniczenia jedzenia. Poczekamy, zobaczymy.

S: pol miski platkow fitness jogurtowych z mlekiem (ok. 130 kcal)
S: croaissant malinowy, jogurt jogobella zbozowy (ok. 350 kcal)
O: kasza jaglana, jajko, salatka ( ok. 250 kcal)
P: mala jogobella malinowa light, kawalek tarty snickersowej ( ok.200 kcal)
K: dwa ciasteczka owsiane (ok. 200 kcal)
Razem: ok. 1130 kcal
Ok!
Jakie cwiczenia? Dzis wrocilam do mojej Mel B
jedziemy z ABS! uwielbiam!
czas na pupe!
a na koniec nogi!
aj, zakwasy juz sa!

D14: *25dniowe wyzwanie* Jaka byla najnizsza waga, ktora osiagnelas? 45 kg. Wtedy jednak nie odchudzalam sie. Bylam w Egipcie na wakacjach. Duzo ruchu, a jedzenia praktycznie w ogole, bo nie czulam glodu przy takim upale.

misiak
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś pierwszy raz, odkąd prowadzę tego bloga, zachciało mi się płakać. Staram się coś osiągnąć i jednego dnia głęboko wierzę w to, że mi się uda, innego- mam ochotę się poddać. Właśnie dziś prawie tak się stało. Gdyby nie prowadzenie tego bloga, mogłoby być kiepsko.
Dodatkową motywacją dla mnie jest właśnie to, że wiem, że piszę to dla kogoś i będzie mi wstyd za siebie, jeśli napiszę tu nie to, co trzeba. Wiem, że każdego wieczora muszę tu coś dodać. Nawet nie wiecie, jaki uśmiech na mojej twarzy wywołuje każdy nowy komentarz, obserwacja. Dziękuję

Tak jak możecie się już domyśleć, dzisiejszy bilans nie będzie zadowalający. Co dziwne, po zsumowaniu tego wszystkiego, nie wychodzi bardzo dużo kalorii. Ale też pamiętajmy, że kalorie to nie wszystko. Niektóre produkty, a raczej ich składniki, osiadają w naszym żołądku, zalegają, a inne się rozkładają.

Ś: dwie kromki chleba z siemieniem lnianym z serkiem topionym- ok. 230 kcal
ŚII: (BYŁAM U ZNAJOMYCH RODZICÓW) kawałek sernika z czekoladą, troszkę wuzetki, paluszków i żelków haribo... (dziękuję za uwagę)- ok. 400 kcal
O: 3 kawałki pizzy (cienkie ciasto, małe kawałki, kurczak, bez sosu)- ok. 400 kcal
P: cienki kawałek tarty snickersowej- ok.100 kcal
Razem: ok. 1130 kcal
I spójrzcie, czy kiedy czytacie to, co zjadłam, macie wrażenie, że tych kalorii jest tylko ponad 1000? Dodatkowo irytuje mnie to, że jedni piszą tak, inni siak na temat kaloryczności niektórych produktów. A gdy w grę wchodzą kawałki (ciasta, pizzy) nie da się tego dokładnie określić, bo wiadomo, że każdy kawałek jest innego rozmiaru.

Jakie były dziś ćwiczenia?
Zaraz idę ćwiczyć Killera Ewy, a póki co:

ćwiczenia wolne, dokładne, ale nie powalają

part 1


part 2
Ten zestaw mogę polecić Choć ciężko jeśli chodzi o utrzymanie równowagi, a w niektórych momentach naprawdę miałam wrażenie, że nie dam rady.
Tęsknie za Mel B. Muszę trochę z nią poćwiczyć, ale już nie dziś. Dziś stawiam na Ewę, bo efekty będą lepsze

D13: *25dniowe wyzwanie* Odchudzasz się w zdrowy czy niezdrowy sposób? Myślę, że mimo paru dni załamania- zdrowy. Nie głodzę się, staram się jeść normalnie, w mniejszych ilościach, zdrowsze i mniej kaloryczne rzeczy.

Dziś mam dla Was też trochę zdjęcie do sekcji: fashion
Mam co prawda bloga poświęconego tylko temu na blogspocie, ale tu o wiele lepiej mi się pisze





sweterek, rurki: pull & bear
koszula jeansowa: h&m
Widzicie na tych zdjęciach moje nogi, które, obiecuję, niebawem będą ładniejsze!

Zahaczyłam dziś też o Rossmana i zaopatrzyłam się w pędzel do podkładu. W moim przypadku jest to BB cream Nivei, bo na szczęście więcej nie potrzebuję, jeśli chodzi o moją cerę, a jest genialny.
Może niebawem napiszę recenzję kremu i jak rozprowadza się go pędzlem


A tu jeszcze łapcie z serii "chillout".
Herbatka i Glamour


miśka
 

 
Ciężko powiedzieć, co jest moją największą zmorą.
Waham się między udami, a pupą, dlatego zawsze mówię: "od pasa w dół", jeśli ktoś mnie pyta z czego chcę schudnąć. Brzuch był zawsze tą częścią ciała, z której byłam i jestem dumna. Mam wyjątkowo silne mięśnie brzucha i nawet gdy się najem szybciutko wraca do normalności. To pewnie przez taniec. Ale jako że tańczę jazz, modern jazz, a bardziej są to ćwiczenia siłowe, niż cardio (mam na myśli podskoki, wyskoki, wszystko energiczne) mam bardziej umięśnione ciało i w moim przypadku nie zgadza się stwierdzenie, że taniec to najlepsza droga do idealnej sylwetki. Nie jeśli się je, a raczej jadło, tyle rzeczy
Umięśniony jest brzuch i łydki, ale kiedy spojrzę w lustro i widzę te fałdy na udach i pupie- nie wytrzymuję. Zamykam oczy i odchodzę od lustra. Może powiecie, że przesadzam, ale mnie naprawdę na tym zależy. Nie chcę, żeby nadmiar tłuszczu był moim problemem. Szczególnie, że wiem, że mogę coś z tym zrobić.
Dzisiejszy dzień nie należy do najlepszych. Bilans nie jest większy niż 1500 kcal, ale jadłam wiele niezdrowych produktów, co bardzo mi się nie podoba w moim odżywianiu. Niestety, mój tata jest osobą, która mogłaby jeść wszystko smażone, solone, ostre. Mnie się to przestało podobać. Mamie teoretycznie też, ale jeśli pójdę z nią do sklepu po coś zdrowego, zaraz słyszę:" Po co ci tyle tego? Nie przesadzaj. Wiesz, ile za to zapłacimy?"
I tak to się zawsze kończy. Ale zmienię to. Może jeśli przestanę jeść te wszystkie rzeczy, spytają w końcu: "Co ci kupić, żebyś zaczęła jeść?"

Więc jak wygląda dzisiejszy bilans?

Ś: owsianka z karmelem i bananem (*przepis dodam na koniec *) - ok. 220 kcal (nie cała miska)
ŚII: garstka jogurtowych płatków fitness z mlekiem- ok. 100 kcal, ciastko maślane -ok. 40 kcal, lizak nimm 2- 38 kcal
O: filet z kurczaka, kawałki ziemniaków z piekarnika, surówka colesław- ok. 210 kcal
P: 1,5 kawałka jogurtowego sernika( ok. 300 kcal)
K: dwa ciasteczka typu pieguski, grahamka z żurawiną (ok. 420 kcal)
Jeszcze podjadłam pomelo i jedno ciasteczko maślane (ok. 100 kcal)
Razem: ok. 1428 kcal

ćwiczenia: jazda na łyżwach- 40 minut (ok. -400-500 kcal) i 3 rodzaje ćwiczeń na pupę i uda:
jak dla mnie genialne ćwiczenia- są powolne, dzięki czemu dokładne
jak zaczęłam ćwiczyć, to skończyłam, ale szału nie ma
te są lepsze, wyczuwam zakwasy, napinajcie brzuchol to wam pomoże!

D12: *25dniowe wyzwanie* Co jesz normalnie, kiedy się nie odchudzasz? Wszystko, dosłownie. Śmieci, nie śmieci. Ale wiem, że teraz gdy schudnę, to się skończy. Zdrowy tryb życia- to jest to

A teraz łapcie przepis na moją dzisiejszą owsiankę


Wiem, jak to może wyglądać, ale po zmieszaniu robi się z tego troszkę maziowaty produkt. Nie przeraźcie się, jest naprawdę pyszny. Robiłam to troszkę na szybko, więc może dlatego tak nieestetycznie wyszło
*Składniki* ( na 2 porcje ze zdjęcia)
-1 szklanka płatków owsianych
-1 szklanka mleka (choć dałam troszkę więcej)
-1 banan
-3/4 cukru brązowego/ trzcinowego- tu zależy już od was, ile karmelu chcecie zrobić, jak dla mnie było to za dużo

Mieszając mleko z owsianką, doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i jeszcze chwilkę mieszamy. Na patelni karmelizujemy cukier z dwoma łyżkami wody. Pokrojony w plasterki banan układamy na prawie gotowym karmelu. Poruszamy patelnią tak, aby karmel pokrył banana. Do miseczek przelewamy gotową owsiankę, następnie polewamy sosem.
SMACZNEGO

miśka

UWAGA, SPRZEDAJĘ UBRANIA I KSIĄŻKI. ZAPRASZAM!
http://www.vinted.pl/members/8050/ubrania
http://allegro.pl/dom-nocy-pretty-little-liars-harry-potter-i-inne-i3032533780.html
  • awatar eatmysoul: Owsianka... moje codzienne śniadanie. Na początku nie smakowała mi a teraz nie wyobrażam sobie zjeść coś innego :)
  • awatar Imperfecto: teraz zaluje ze nie mam platkow i banana w domu ;<
  • awatar inspiration....♥: zapraszam <3 http://allegro.pl/mega-okazja-zestaw-ubran-nowe-i-uzywane-tanio-bcm-i3038937001.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!

Dobry humor, dobry humor jest, a to podstawa każdego dnia, prawda?
Jutro czeka mnie rozmowa z przyjacielem...Dość poważna, chyba pierwsza taka. Życzcie mi powodzenia, proszę

Zahaczyłam dziś z mamą i siostrą o Home & You i zupełnie przy okazji zakupiłam sobie cudowny kubek.
Śliczny, duży i w dodatku z przepisami, no i miałam rabat 10 zł!



Była w nim kawa, a teraz popijam zieloną herbatę i smakuje równie dobrze!
Póki zapomnę, jeśli macie jakiekolwiek pytania:
www.ask.fm/letmefindu

Dzisiejszy bilans:

Ś: dwie grzanki razowe z almette i dwa liście sałaty lodowej ( ok. 130 kcal )
ŚII: precel piwny i 3 ciasteczka maślane domowej roboty (ok. 300 kcal)
O: filet z kurczaka (papirus) sałatka- sałata lodowa, kawałki pomidora ( ok. 160 kcal )
P: cienki kawałek tarty snickersowej (ok. 150 kcal)
Kubek kawy, dwa kubki zielonej herbaty

Razem: ok. 740 kcal

Killer (-600 kcal)

Miała być dziś na śniadanie owsianka z bananem w karmelu, ale będzie jutro, bo dziś, nim wstałam, siostra 'wykończyła' mleko
Jak nie zapomnę, to pochwalę się, jak wyszła na zdjęciu.
Poza tym muszę zacząć urozmaicać to, co jem, ale trochę brakuje czasu

D11: *25dniowe wyzwanie* Nie mam ulubionego bloga jeśli chodzi o bloga dziewczyny, która jest na diecie. Chociaż całkiem ok jest: www.schudniemy.blogspot.com fajne porady, interesujące. A jeśli mowa o ulubionym blogu dowolnej kategorii:
www.l0ve.blogg.no
www.auroramohn.blogg.no
www.szykistyl.pinger.pl

W dodatku mam dziś dla Was przepis na maślane ciasteczka
*Przepis na ok. 12 maślanych ciasteczek*

Wbrew pozorom nie są bardzo kaloryczne, zależy jakiej wielkości je uformujecie. Jedno ma m.w 30-60 kcal.

*składniki*:
150 g mąki pszennej
120 g masła
5 łyżek cukru
kilka kropli olejku waniliowego (ja rozpuściłam w wodzie cukier waniliowy)

Ugniatamy wszystkie składniki. Formujemy kulki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Spłaszczamy. Pieczemy od ok. 20 minut w 170st.C.

Smacznego
  • awatar fightforit: @eatmysoul: w home & you znajdziesz coś na pewno! spiesz się, póki są przeceny! :)
  • awatar eatmysoul: Marze o takim dużym kubku, ale nie moge znaleźć takiego który bedzie mi odpowiadal, moze wybiore sie do home&you. :)
  • awatar invisible.girl: kusisz tym przepisem na ciasteczka. i świetny jest ten kubek, uwielbiam takie duuuże. bilansik świetny. ćwiczenia również. jest bardzo pozytywnie. pochwal się jutrzejszą owsianką kochana ^^ bo ciekawie brzmi <a raczej smacznie ^^> trzymaj się. ps. dziękuje mocno za wsparcie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!
SPRZEDAJĘ KSIĄŻKI ! http://allegro.pl/dom-nocy-pretty-little-liars-harry-potter-i-inne-i3032533780.html

Pierwszy raz poczułam się źle. Tak z wyczerpania... Co jest dziwne, bo, wydaje mi się, zjadłam dziś odpowiednią ilość wszystkiego.

Ś: dwie grzanki razowe z almette (ok. 130 kcal)
ŚII: przekąska popcorn sonko paprykowa (ok. 220 kcal)
O: leczo (ok.100 kcal)
P: kostka czekolady truskawkowej (ok.40 kcal)
K: nie wiem, czy nazwać to kolacją, ale jako że dziś Walentynki, to sięgam po lody, co wyniesie mnie myślę od 200-250 kcal
Razem: ok. 700 kcal
plus zielona herbata (ok. -20 kcal), trening z Chodakowską 'Skalpel' (-400 kcal)

Jest dobrze Miałam w planach zieloną herbatę, ale ze względu na samopoczucie zrobiłam sobie z miodem i cytryną.

Jak mijają wam Walentynki? Coś dostałyście?
Ja nikogo nie mam i nie opłakuję. Przyjdzie czas, że będę lubiła ten dzień. A póki co planuję iść się zaraz wykąpać, zabrać się na lody i oglądanie "Śniadania u Tifanny'ego"

D10: *25dniowe wyzwanie* Co sprawia mi największą trudność w utracie wagi? Samokontrola i siła woli. Czasem gdy widzę coś dobrego i kalorycznego, nie mogę się powstrzymać.

miśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Aż będzie mi wstyd pisać dzisiejszy bilans. Totalne przeciwieństwo wczorajszego dnia. Fatalnie się z tym czuję, mimo że ćwiczyłam...

Ś: 2 łyżki jogurtu naturalnego, owoce leśne- 80 kcal, kawałek tarty snickersowej- ok.200 kcal
ŚII: nic
O: filet z tuńczyka, dwie łyżki ziemniaków, ćwikła z chrzanem- ok. 170 kcal
Chwilę później: grahamka i trochę łososia w sosie własnym- 250 kcal
P: babka z mandarynką (dużo babki z mandarynką)- ok. 400 kcal, 3 ciastka z czekoladą i kokosem- ok. 250 kcal
W dodatku: trochę orzeszków ziemnych solonych i jeszcze jeden niewielki kawałek tarty snickersowej, której już nie tknę, bo jest zdecydowanie za słodka- ok. 400, 500 kcal

PODCHODZI TO POD 2000 KCAL. POTRZEBUJĘ WASZEGO WSPARCIA I MOTYWACJI.
Na szczęście ćwiczyłam. Zrobiłam połtora treningu Ewy Chodakowskiej;
pierwsza część Killera- pierwsza część Turbo- druga część Killera
co daje mi spalenie 800-900 kcal.
Jeździłam trochę na rowerze stacjonarnym. Nie wiem, może 50 kcal poszło i piłam 3 kubki zielonej herbaty (-80 kcal) i idę sobie jeszcze jedną zaraz zrobić.
Po ćwiczeniach wychodzi ponad 1000 kcal, co już wygląda mniej tragicznie, ale i tak mogło być lepiej. To przez wizytę u dziadków. Nie zostałam na noc jednak, co z jednej strony dobrze, z drugiej źle. Źle, bo uwielbiam z nimi spędzać czas, ale dobrze, bo nie wytrzymałabym chyba psychicznie już po takiej ilości jedzenia i zjadłabym pewnie jeszcze więcej.
Jutro będzie lepiej, jestem tego pewna

D9: *25dniowe wyzwanie* Tak i zawsze były to komentarze, które powinny mi schlebiać (nie liczę tych żartobliwych typu: "Ty grubasie". Chłopcy mówią i mówili, że jestem chudziutka, że wszystko jest idealnie, jednak ja wiem lepiej. Przyjaciółka zaczęła się martwić i zawsze się martwiła, kiedy mówiłam jej o odchudzaniu. Jedynie mama mi zawsze powie, jeżeli trochę przybiorę i mówi wtedy, że powinnam ograniczyć słodycze itp.

Teraz czekam na mecz i będę kibicować mojej Borussi

miśka
  • awatar too much lovely body: różnie, zazwyczaj po prostu wpisuję w google tabela kalorii i to czego szukam
  • awatar ~ dietę czas zacząć.: każdy ma czasami gorzej, nie poddawaj się :*
  • awatar Gość: pamiętaj, że nie można się poddawać. Jeżeli tylu osobom udaje się schudnąć to dlaczego nie nam??? Zapraszam na wyprzedaże!! sukienki: http://home.cooking.pinger.pl/m/17499784 swetry: http://home.cooking.pinger.pl/m/17500910 inne: http://home.cooking.pinger.pl/m/17501306
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!
Muszę się Wam przyznać, że zaczęłam się zastanawiać czy nie zacząć tutaj też dodawać postów typu 'moda'. Co uważacie? Ale to jak na razie tylko moje wymysły.

Kolejny świetny dzień! Właśnie siedzę sobie z tatą, który bawi się w DJ'a. A właściwie, będzie pracował jako DJ
W dodatku zaczęłyśmy się zastanawiać z mamą, czy nie wybrać się na Orange Warsaw Festival! To byłoby coś Ktoś się wybiera?

Ok, przejdźmy do bilansu:

Ś: dwie łyżki jogurtu greckiego, banan, owoce leśne (ok. 150 kcal)
ŚII: jedna grzanka razowa (50,8 kcal) mała jogobella grejpfrutowa light (90 kcal)
O: niepełna miska leczo- bez kiełbasy (niecałe 100 kcal)
P: jabłko (40 kcal) jedna grzanka razowa (50,8 kcal)
Razem: ok. 482 kcal
Ćwiczenia z Chodakowską- Killer: -600 kcal

O cholera, więcej spaliłam, niż zjadłam :O W dodatku wypiłam jeszcze dwa kubki zielonej herbaty , co można przypuszczać, że daje kolejne -50 kcal.
W takim razie ten dzień wyprowadził mnie z błędu. Nie trzeba jeść dużo, a co dopiero kalorycznych rzeczy, żeby czuć się dobrze i na siłach. Mam dziś niesamowicie dobry humor! Pewnie, odczuwam ssanie żołądka, ale nie przeszkadza mi. Zaczynam uczyć się je ignorować
Jutro jadę do dziadków na noc. Mam nadzieję, że poprawię moją siłę woli. Na całe szczęście babcia ma pełno zdrowych rzeczy Pytanie, kiedy poćwiczę... Chyba, że zrobię to rano.

Zapomniałam dziś rano wejść na wagę, a po posiłkach już nie chciałam się ważyć. Postanowiłam, że zważę się po feriach. Nie ma sensu co tydzień. Dziś podczas ćwiczeń zauważyłam, że moje kości obojczykowe wystają bardziej, niż wystawały. Cieszę się!
Myślę, że zaczęłam chudnąć jeszcze przed rozpoczęciem prowadzenia bloga. Starałam się ograniczać jedzenie już przez jakiś czas. Nie zmienia to jednak faktu, że wagę kontroluję od zeszłego wtorku dopiero, więc 'oficjalnie' stwierdzam, że moją kurację zaczęłam właśnie tamtego dnia

D8: *25dniowe wyzwanie* Jakie ćwiczenia wykonujesz? Staram się codziennie ćwiczyć z Ewą Chodakowską. Najczęściej jest to Killer, ale ćwiczyłam też już Turbo (najbardziej efektywne). Jeśli nie mam zbyt wiele czasu, to wybieram 10minutowe treningi Mel B- też są świetne. W dodatku, może to śmieszne, ale zawsze podczas mycia zębów wieczorem robię przysiady. Czasem przed położeniem się do łóżka decyduję się na 100 brzuszków, a gdy oglądam jakiś film np. ćwiczenia z serii A6W (wybieram sobie jeden dzień z pierwszego tygodnia).

Na koniec muszę się Wam koniecznie pochwalić, jaką dziś tarte snickersową zrobiłam! Strasznie kaloryczna, ale jak widzicie dziś jej jeszcze nie tknęłam. Obiecałam dziadkom, że im trochę przyniosę. No i zdecydowałam, że będę jeść po jednym cienkim kawałku na dzień, najlepiej rano. Wtedy wszystko spalę


miśka
  • awatar fightforit: właśnie spróbowałam, jest bardzo słodkie. chyba nawet zbyt. ale możesz wpaść i spróbować, zapraszam :D a co do bilansu- wiem, też mnie to przestraszyło, ale jak się zorientowałam było po 18, więc już zrobiłam sobie tylko kakao :)
  • awatar betijulia: bardzo mało zjadłaś :( to raczej nie dobrze, ale ciasto wygląda smakowicie! i w sumie dobry pomysł, że codziennie po małym kawałeczku, jednak ja bym się bała że się jej nie oprę i pochłonę cała ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej!
Dopiero do domu wróciłam, więc zdecydowałam się, że dziś już napiszę z telefonu.
Udany dzień. Myślę, że pod każdym względem. Wizyta u dziadków, spotkanie z przyjaciółką i na koniec miły wypad do kina z mamą. Przy okazji, polecam film "Les miserables. Nędznicy" ale zaopatrzcie się w chusteczki
Jak z dzisiejszym bilansem?
Ś: nawet nie pół miski jogurtu greckiego z bananem i owocami leśnymi
ŚII: kawałek babki z mandarynką i sama mandarynka
O: kotlet schabowy, sałata, kawałki pomidora
K: batonik musli i niestety sięgnęłam po trochę popcornu, ale każdy ma dni słabości
Jutro wchodzę na wagę. Tak bardzo chcę zobaczyć jutro choć trochę mniej niż 54 kg. Mieć tą maleńką satysfakcję. Trzymajcie kciuki
Teraz popijam sobie zieloną herbatkę i przymierzam do nadrabiania "90210"
Jak wam minął dzień? Macie ferie czy męczycie się w szkole? :>

D7: *25dniowe wyzwanie* Czy moi rodzice wiedzą o moim odchudzaniu? Mama. Tym razem nie chcę tego mówić tacie. Kiedy ostatnim razem schudłam, powiedział, że mnie przypilnuje. Na razie nie martwię się tym, co będzie, gdy znów tak się stanie, ale ważne, że mam mamę, która mnie w tym wspiera. W dodatku! Dziś powiedziała mi, że widać, że ostatnio trochę zrzuciłam! Wiem, że to, co mówi jest szczere, dlatego bardzo się cieszę!

miśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!
Jakie polecicie filmy na walentynki?
Dzień Zakochanych spędzam sama, więc muszę coś wykombinować. Czekam na propozycje wszystkie, jakie wam przyjdą do głowy

Jestem zadowolona z dzisiejszego dnia. Dużo ruchu, zdrowe jedzenie. Może o 5 kostek czekolady za dużo, ale spaliłam, a to się liczy

Ś: dwie kromki chleba z siemieniem lnianym z żółtym serem, sałatą, pomidorem i rzeżuchą
ŚII: koktajl z bananów i owoców leśnych
O: kotlet schabowy posypany żółtym serem, dwie łyżki ziemniaków, sałata, kawałki pomidora
K: mała truskawkowa jogobella light
No i te nieszczęsne 5 kawałków czekolady z herbatnikiem...

45 minut jazdy na łyżwach, Killer Chodakowskiej i życie staje się lepsze

Jutro wybieram się do kina z mamuśką na: "Les miserables. Nędznicy" Słyszałam, że świetne

Śnieg spadł. Ok, niech sobie będzie, ale błagam, po feriach- STOP! Marzy mi się, żeby iść do szkoły za dwa tygodnie i czuć już tą wiosnę. Tak bardzo mi się to marzy.

D6: *25dniowe wyzwanie* Dlaczego chcę schudnąć? Żeby czuć się lepiej w swoim ciele. Żeby móc spojrzeć w lustro i szczerze się uśmiechnąć. Żeby nie musieć męczyć się z dobieraniem ubrań; "bo w tych spodniach moja pupa wygląda grubo". Żeby pokazać niektórym, że potrafię.

Przy okazji; czy wy też już zawiodłyście się na kimś, kogo miałyście za przyjaciela?

miśka
  • awatar betijulia: ja w walentynki pewnie będę zajadać się czekoladą albo lodami i oglądać śniadanie u tiffani'ego lub bridget jones :D bilans i ćwiczenia super, chociaż jak dla mnie za dużo tego sera ;pp ja się już wiele razy zawiodłam na przyjaciołach :( ale dzięki temu jestem silniejsza! ;)
  • awatar ~ dietę czas zacząć.: super bilans, powodzenia :*
  • awatar fightforit: @summerparadise97: widziałam oba właśnie, mogę oglądać na okrągło, ale szukam czegoś nowego :) a no ja właśnie tak mu ufałam, wszystko mu mówiłam i teraz tego żałuję...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć Wam!
Z dnia na dzień zauważam, że przede mną baaardzo długa droga do sukcesu. Niekiedy się słyszy, że ktoś zrzucił 4 kg w 2 tygodnie. Ok, można. Szkoda tylko, że to zostało osiągnięte drogą głodzenia się. Po co to komu? Nie chcę spojrzeć w lustro, uśmiechnąć się, ale zaraz potem pomyśleć: "Cholera, przecież mój organizm wewnątrz jest cały wyniszczony", czy zdawać sobie sprawę z tego, że wystarczy jeden dzień słabości, by wszystko spieprzyć na nowo.
Chcę być zdrowa, silna, szczupła, szczęśliwa.
Proszę o zbyt wiele? Możliwe. Ale to wszystko da się osiągnąć.

Znów nie jestem do końca zadowolona z dzisiejszego bilansu. Wyjście z mamą, siostrą i znajomymi dały się we znaki. Ale ćwiczyłam.

Ś: dwie kromki chleba z siemieniem lnianym z almette, ogórkiem kiszonym, pomidorem, sałatą i rzeżuchą
ŚII: gofr z owocami i jogurtem
O: 3,5 kawałki pizzy z kurczakiem, pomidorem, pieczarkami, mozzarellą (ŹLE!)
K: mała jogobella ananasowa light (tylko 90 kcal, jutro jadę po zapasy )

X box taniec przez około 30 min i Ewa Chodakowska Killer, co daje spalenie ponad 600 kalorii na pewno.

Wiecie co? Tak jak to piszę wcale nie wygląda to tak tragicznie. Nie podjadałam, a to najważniejsze
Mam ferie, dwa tygodnie wolnego, więcej czasu. Postaram się chodzić na basen, więcej ćwiczyć. No i nie mogę zapomnieć o nartach w drugim tygodniu!

Dzień5 : *25dniowe wyzwanie* Mój największy strach w utracie wagi? Efekt jojo. Definitywnie. Boję się, że gdy schudnę, pomyślę- a, teraz mogę już jeść. I buch! 2x więcej na wadze.


PYTANIA: www.ask.fm/letmefindu

miśka

marzą mi się takie posiłki *.*
 

 
Hej!
Wnioski z dnia dzisiejszego? Nie da się z dnia na dzień przejść na zdrowy tryb odżywiania. Trzeba czasu, aby właśnie wyciągnąć wnioski.
Pierwszy zauważyłam już kilka dni temu, kiedy to byłam wykończona psychicznie, a ćwiczenia poprawił moje samopoczucie. Jak było dziś? Dziś nawpieprzałam się praktycznie samych niezdrowych, kalorycznych rzeczy, nie panowałam nad sobą. Na całe szczęście później miałam trochę czasu wolnego, by poćwiczyć no i tańce.
Ś: dwie kromki chleba z siemieniem lnianym z almette, pomidorem, zielonym ogórkiem (posiekanymi), sałatą i rzeżuchą
ŚII: jogurt pitny truskawkowy (połowa)
*do tego czasu miałam niesamowicie dobry humor*
O: zaczęłam 4 pierogami ruskimi, skończyłam na 10 chyba...
Dodatkowo: kawałek sernika, dwa ciasteczka z kokosem w czekoladzie(180 kcal) i trochę laysów
Byłam wściekła, więc włączyłam sobie 10 minutowy trening nóg od Mel B. Niewiele pomogło, ale na szczęście zaraz wychodziłam na tańce. Choreografka się spóźniała, ale ja nie marnowałam czasu. Słuchawki w uszy i zaczęłam się rozciągać. Później przyszły dziewczyny. Było nas mało, więc Pani postanowiła, że zrobimy bardziej zajęcia fitness z czego jestem bardzo zadowolona. Moja mama od razu zauważyła zmianę mojego nastroju po powrocie
Wniosek? Niezdrowe jedzenie psuje mój nastrój z czego się zresztą bardzo cieszę Wszystko z umiarem.
Jednak muszę się wam pochwalić, że w przeciągu tygodnia straciłam w udach 1 cm! Jak dla mnie- sukces. I każdy kolejny zarys mięśni na ciele mnie cieszy We wtorek wchodzę na wagę.
Dzień 4 (25 dniowe wyzwanie)*: Owszem, zdarza mi się obżerać. Np. dzisiaj. Ale myślę, że już znalazłam na to sposób.
Mam nadzieję, że będziecie mnie w tym wspierać
*Co to jest 25 dniowe wyzwanie? Sprawdźcie w poprzednim poście

miśka
  • awatar emilietta.: ja też dziś przegięłam... ale dobrze że są ćwiczenia :) głowa do góry jutro też jest dzień :) powodzenia!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć i czołem!
Właśnie skończyłam ćwiczyć i te 45 minut uratowało mnie od przytycia tego dnia
Jak wszyscy dobrze wiecie dziś jest tłusty czwartek. Ja oczywiście nie powstrzymałam się od wypełnienia rytuału, jaki tego dnia panuje. Jednak wcale nie zamierzałam Po prostu moje posiłki były zastąpione dziś pączkami.
Ś: dwa razy zamoczyłam czubek łyżeczki w jogurcie naturalnym.
IIŚ: pączek.
O: dwa pączki
Dodatkowo: mały kawałek sernika i kruszonki z truskawkami.
Może i wygląda to brzydko, ale przynajmniej mam dobry humor. Szczególnie dlatego, że gdy wszyscy sobie poszli, odpaliłam trening po którym spaliłam na pewno 700 kalorii, po czym mój bilans wygląda już lepiej.
Nie mam wyrzutów sumienia po dzisiejszym dniu, a to jest najważniejsze

Błagam wiosno, nadejdź! Ciepłe dni, nadejdźcie! Chcę rzucić wszystkie kurtki, płaszcze, szaliki w kąt. Chcę zobaczyć te wszystkie świeżutkie owoce i warzywa w sklepach. Chcę wyjść pobiegać i się nie rozchorować. Cholerna zima nawet nie wie, jak wszystko utrudnia

Przy okazji, zapomniałam o moim 25 dniowym wyzwaniu wczoraj, więc wstawię dziś odpowiedzi za wczorajszy i dzisiejszy dzień


D2: Mój cel? 50 kg conajmniej.
D3: jakie zdjęcie mnie inspiruje? Jest ich naprawdę wiele, ale skoro mam wybrać jedno, to:


To tyle ode mnie na dzisiaj.
Chudego!
miśka
  • awatar Gość: wielkie dzięki <3 no to powodzenia nam obu życzę :D
  • awatar fightforit: @gość69: to jest pierwsza część mojego ulubionego :) wpisz po prostu w youtube Ewa Chodakowska i wyświetlą Ci się treningi. Powodzenia :) http://www.youtube.com/watch?v=FVzNHbV0ELE&feature=youtube_gdata_player
  • awatar Gość: a mogłabyś podać linki? chętnie bym spróbowała :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hej, hej!
Oglądacie mecz Polska- Irlandia?
Osobiście uwielbiam ten kraj, więc nie mogłabym przegapić.
Jak z drugim dniem diety? Jestem zadowolona
Ś: mała, grahamka z cienką warstwą almette
IIŚ: nic
O: niepełna miska pomidorowej z kluskami i parę widelców bigosu
P: 4 biszkopty
Ćwiczenia z Ewą Chodakowską czyli -600 kcal
Z początku nie miałam zamiaru ćwiczyć, planowałam uczyć się geografii. Ostatecznie jednak stwierdziłam, że wezmę "np". Czułam się tak wykończona psychicznie. Możliwe, że to dzięki 3 godzinnemu balowi tanecznemu dzieciaków z podstawówki, który 'nadzorowałam'.
Więc kiedy zamknęłam atlas i książki, postanowiłam, że poćwiczę, bo po tych treningach zawszę czuję się milion razy lepiej.
U mnie to tak działa. Gdy czegoś mi się nie chcę, zawsze myślę o efektach, o plusach i przeważnie się na to jednak decyduję. Polecam
Jutro będzie jeszcze lepiej !
miśka
 

 
Zdecydowanie NIE jestem zadowolona. Początki są zawsze najtrudniejsze, ale staram się wyłapywać w tym też jakieś dobre strony.
Odgapię troszkę od mojej inspiracji: www.perfect.body.pinger.pl i kieruję się 25dniowym wyzwaniem!


Więc waga i wzrost:
54 kg, 165/6 (dokładnie nie wiem)
Wiem, wiele z was powie: to idealna waga, z czego się odchudzasz?
Zrozumcie, chcę dobrze się czuć w swoim ciele, a póki co tak nie jest. Moim marzeniem jest zejść poniżej 50, ale będę to obserwować. Nie chcę wyglądać jak anorektyczka.
Więc dzisiejszy bilans:
Ś: pół małego jogurtu naturalnego i tarte jabłko
IIŚ: nic
O: 1/4 miski bigosu i malutki kotlet z indyka
K: jedna nieduża ciemna grahamka, niewielki kawałek łososia
Byłoby pięknie prawda? Gdyby nie dwa kawałki sernika. Co prawda nie duże, ale jednak. Jedno coś jak podróba rafaello i jedno ciasteczko typu piegusek plus jedna łyżka kruszonki z jabłkami (swoją drogą bardzo dobra, postaram się niedługo przepis wstawić )
Usprawiedliwię się wizytą u babci.
Chociaż jak dla mnie nie jest jakoś tragicznie no. Jadałam więcej. A tak jak wspomniałam- jest to początek. Z czasem to jedzenie i ilości będą się zmieniać. Miałam zamiar ćwiczyć, ale jestem wykończona. Nie wiem po czym, ale moje oczy same się zamykają.

miśka
  • awatar touchthesky: Przecież masz dobrą wagę. Serio. !:D Ja jestem za chuda i chciałabym trochę przytyć. heh. ;D +Wbij!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ile razy już chciałyście zrzucić kilka kilo? Ile razy patrząc w lustro, chciało wam się płakać? Ile razy z zazdrością patrzyłyście na figury waszych koleżanek? Ile razy mówiłyście: "Och, jakbym chciała..."
Stop saying "I wish". Start saying "I will"
Przecież to nie są rzeczy niemożliwe. Jasne, dla części z was może i jest to ciężkie, ale pomyślcie o tej satysfakcji, kiedy już osiągniecie swój cel. Nikt nie każe Ci się głodzić. Nie traktuj tego jak diety, tylko jak zdrowszy styl życia.
ZRÓBMY TO RAZEM!
Wsparcie, motywacja- dwie najważniejsze rzeczy przy zrzucaniu paru kilo. Nie zawsze w okół nas znajdzie się taka osoba, która nas wspomoże, prawda?
Tak więc wspierajmy się i motywujmy nawzajem. Zobaczycie, że wszystko stanie się łatwiejsze. Ja zaczynam od jutra, dołączysz?
Będę wstawiać tu różne rady, a także przepisy kulinarne zdrowych rzeczy. Zobaczycie, że wcale nieciężko jest zastąpić coś niezdrowego, czymś zdrowym, a równie smacznym i mniej tuczącym
Jeśli macie do mnie jakiekolwiek pytania, zapraszam: www.ask.fm/letmefindu